ŚRODA, 12 PAŹDZIERNIKA 2011
Dynia. Część druga
Będzie nudno. Znowu dynia. Nie odpuszczę jednak do samego końca, dopóki jest sezon na dynie będe wałkował (dosłownie i w przenośni) ten temat. Zostały mi resztki dyni z zupy, zrobiłem z niej ciasto, które, co ważne, można a nawet należy podawać najmłodszym. Bo zdrowe i pyszne - tak w skrócie :) Dla "sportowców" (nowo ukuty termin dla rodziców dwójki dzieci, którzy aktywni są za dnia i w nocy również) zrobienie ciasta to ok. 40min. Dla leniów - może nawet 1 dzień.
Przepis (tortownica o średnicy 21cm):300g dyni hokkaidosyrop jęczmienny/klonowy - 2 łyżkiorzechy laskowe - łyżeczkaimbirsłodka papryka waniliarodzynki - łyżkaagar-agar (żelatyna z alg morskich)
Ciasto:mąka orkiszowa razowa bio - szklanka1/3 szklanki oleju roślinnego1/4 szklanki zimnej wodyszczypta kakao kolendra mielona szczypta
Wszystkie składniki na ciasto mieszamy ze sobą widelcem i wstawiamy do lodówki na 20min. Następnie wałkujemy i wykładamy na posmarowaną masłem tortownicę. Pieczemy ok.15min - temp.250 stopni aż ciasto stanie sie kruche.
Osobno:Do garnka wlewamy małą ilość wrzątku. Wrzucamy drobno pokrojoną dynię. Słodzimy syropem i dosypujemy rodzynki oraz orzechy. Przyprawiamy wanilią. Następnie dolewamy łyżkę agaru uprzednio rozpuszczonego w kubeczku zimnej wody. Przyprawiamy imbirem i słodką papryką. Gotujemy aż dynia zmięknie i przecieramy. Odstawiamy do ostygnięcia. Przekładamy na ciasto i jemy :)
Komentarze: Na pytanie czy podaje dzieciom gluten odpowiadam: Z reguły nie - w praktyce czasami. Orkisz zawiera mało glutenu ale nie jest odpowiedni dla dzieci na diecie bezglutenowej.
ŚRODA, 12 PAŹDZIERNIKA 2011
Dynia. Część druga
Będzie nudno. Znowu dynia. Nie odpuszczę jednak do samego końca, dopóki jest sezon na dynie będe wałkował (dosłownie i w przenośni) ten temat. Zostały mi resztki dyni z zupy, zrobiłem z niej ciasto, które, co ważne, można a nawet należy podawać najmłodszym. Bo zdrowe i pyszne - tak w skrócie :)
Dla "sportowców" (nowo ukuty termin dla rodziców dwójki dzieci, którzy aktywni są za dnia i w nocy również) zrobienie ciasta to ok. 40min. Dla leniów - może nawet 1 dzień.
Przepis (tortownica o średnicy 21cm):
300g dyni hokkaido
syrop jęczmienny/klonowy - 2 łyżki
orzechy laskowe - łyżeczka
imbir
słodka papryka
wanilia
rodzynki - łyżka
agar-agar (żelatyna z alg morskich)
Ciasto:
mąka orkiszowa razowa bio - szklanka
1/3 szklanki oleju roślinnego
1/4 szklanki zimnej wody
szczypta kakao
kolendra mielona szczypta
Wszystkie składniki na ciasto mieszamy ze sobą widelcem i wstawiamy do lodówki na 20min. Następnie wałkujemy i wykładamy na posmarowaną masłem tortownicę. Pieczemy ok.15min - temp.250 stopni aż ciasto stanie sie kruche.
Osobno:
Do garnka wlewamy małą ilość wrzątku. Wrzucamy drobno pokrojoną dynię. Słodzimy syropem i dosypujemy rodzynki oraz orzechy. Przyprawiamy wanilią. Następnie dolewamy łyżkę agaru uprzednio rozpuszczonego w kubeczku zimnej wody. Przyprawiamy imbirem i słodką papryką. Gotujemy aż dynia zmięknie i przecieramy. Odstawiamy do ostygnięcia. Przekładamy na ciasto i jemy :)
Komentarze: Na pytanie czy podaje dzieciom gluten odpowiadam: Z reguły nie - w praktyce czasami. Orkisz zawiera mało glutenu ale nie jest odpowiedni dla dzieci na diecie bezglutenowej.
PONIEDZIAŁEK, 12 WRZEŚNIA 2011
hamos, hommos, hummus
Jakkolwiek by się na niego mówiło, robiony w domu zawsze bedzie smakował dobrze (próbowałem kilku sklepowych- niesmaczna maź). Hummus to dobry pomysł chyba na każde domowe spotkanie z przyjaciółmi. Ja wracam do niego często. Przepisy są różne ale tej najskromniejszy i najprostszy to:ciecierzycatahinisok z cytryny oliwa (podobno oliwa jest tylko z oliwek)sól,pieprzczosnek
Ciceirzyce namaczamy na noc i rano gotujemy w swieżej wodzie do miękkości ok 1h. Następnie mieszamy ją z resztą składników (proporcje dobierajcie w trakcie mielenia i próbowania smaku i konsystencji pasty). Pasta powinna byc gładka i dobrze doprawiona. Jeżeli nie próbowaliście, koniecznie to zróbcie!
PIĄTEK, 2 WRZEŚNIA 2011
Chleb żytni na zakwasie : Finał
Po kilku próbach z zakwasem nareszcie udało mi się zrobić ekologiczny stuprocentowo żytni chleb. Zamieszczam zdjęcia i przepis. I chyba kończę z kupnym chlebem :) Goraco polecam. Koszt wielkiego (22x24cm)bochenka chleba którego składników jesteśmy pewni na 1000% 7zł 60gr
Zakwas : 200g maki przesiać i wymieszać z łyżką miodu i zmielonymi przyprawami : kolendrą, nasionami kopru oraz kminek. Następnie dolewamy stopniowo szklankę ciepłej wody i mieszamy do uzyskania jednolitej masy. Odstawiamy, posypujemy mąką z wierzchu czekamy 3 dni. Zakwas mieszałem 2 razy dziennie, rano i wieczorem. Po każdym mieszaniu posypujcie odrobiną maki żeby nie było kożucha.
Ciasto chlebowe: 1 kg mąki żytniej razowej (używałem Babalskich i Symbio) przesiać (odłożyc trochę na wyrabianie ok. 200g). Uformować górkę, zrobić w niej wgłębienie i wlać tam 300ml zakwasu oraz 3 szklanki ciepłej wody wymieszanej z 1,5 łyżki miodu i 3ł yżeczkami soli. Posypać maka i wymieszać. odstawiamy na 20 min. Po czasie wyrabiamy ciasto (min 10min.) z reszta mąki i tu możemy dodać różne pestki dyni, słonecznika... Ciaso wkładamy do wysmarowanych masłem i posypanych maką brytfanek ( moja miała wymiary 22x24 i sprawdziła sie idealnie) i pozostawiamy na 20 min. Pieczemy 60 min w ngrzanym do 200 stopni piekarniku. Na koniec pieczenia smarujemy wodą.
PIĄTEK, 19 SIERPNIA 2011
Zapach dzieciństwa
W piekarnii..
Po wyjściu z pieca
Na stole
Chleb domowy, zioła z własnej uprawy (poprzedni post) , kozi serek, pomidorek i masło.
Wrócił do mnie wczoraj zapach z dziećiństwa. Zapach małych, rozsianych po uliczkach dzielnicy Kazimierz piekarnii, które odwiedzałem prawie codziennie rano już od 6 roku życia. Kupowałem tam jeszcze ciepły, pyszny biały chleb - na szczęście era krojonych chlebów nastała po okresie mojego wczesnego dzieciństwa. Kilka dobrych lat później pokłóciłem sie z białym chlebem, pszenicą i glutenem. Ale, że radykalizm żywieniowy żle wpływa na urodę ( nowa autorska teoria żywieniowa :)) pozwalam sobię od czasu do czasu na coś smacznie pszennego. Zwykle są to ciastka, croissanty kupione gdzieś w kawiarnii, gdzie mniej więcej wiem kto i z czego robi te przysmaki. Postanowiłem jednak wczoraj pójść o krok dalej - jeżeli już decyduję się raz na jakis czas na coś pszennego niech będzie to mojego autorstwa - świadomość skałdników jakoś umniejsza rozmiar tego występku. Zdobyłem więc wszystkie możliwe eko składniki ( nie przesadzajmy, macie moje pozwolenie na zwykłe drożdże:) i przystąpiłem do dzieła. Oczywiście - with a little help......
Bagietka francuska ( przepis na 2 duże bagietki):
Rozczyn: 400g mąki pszennej typ 550 przesiewamy. Wlewamy do niej wymieszane 400ml letniej wody z łyzeczką miodu i soli. Mieszamy do uzyskania gładkiej konsystencji i pozostawiamy na noc w ciepły pomieszczeniu pod przykryciem.
Ciasto: Przesiewamy 600g mąki pszennej typ 550, dolewamy do niej rozczyn, jedną łyżkę oleju słonecznikowego oraz 40g drożdzy rozpuszczonych w 3/4 kubka letniej wody. Mieszamy ciasto, ugniatamy kulę i zostawiamy ją na godzinę pod przkryciem.
Formowanie bagietki: Kiedy ciasto juz wyrośnie znowu je ugniatamy i kroimy kulę na pół. Z każdego kawałka formujemy bagietki długośći ok. 30cm i układamy na wysmarowanej masłem blasze. Przed włożeniem do piekarnika nagrzanego do 240 stopni, skarapiamy je letnią wodą i nacinamy na ukos co 5 cm (jak kiełbaskę na ognisku :). Wkładamy do piekarnika, zmniejszamy do 225 stopni i pieczemy ok. 35min. Przed końcem czasu ponownie skarapiamy odrobiną letniej wody.
P.s przepis nie dla leniuchów :) żeby miec je gotowe na 8 trzeba wstać po 6 rano ale naprawdę warto zrobić sobię w domu od czasu do czasu klimat piekarniano-kawiarniowy, szczególnie w lecie. Pięknie pachnie i jescze lepiej smakuje.
CZWARTEK, 11 SIERPNIA 2011
Pilaw
Przyznam, że zanim urodzili się nasi synkowie, ugotowanie tego dania zajmowało mi chyba ze trzy godziny. Teraz robię to dwa razy szybciej zaczynając po 6 rano o 7:40 obiad na dwa dni jest gotowy. Pilaw z fasola adzuki to potrawa ze wszechmiar doskonała. Jest super pożywna, dodaję energii, po zjedzeniu długo nie opuszcza nas poczucie najedzenia a do tego smakowała wszystkim moim znajomym, których częstowałem - nawet tym najbardziej wybrednym :) W wypadku tej potrawy zwróćcię uwagę aby sładniki, których bedziecie używać były wysokiej jakości bo Pilaw jest wyczulony na różne niedoskonałości - po prostu łatwo wyczuć, że coś jest nie tak, rodzynki za suche albo kwaśne, wodniste pomidory...
Przepis:Fasola adzuki : 200g moczymy w dużej ilości wody przez noc. Rano gotujemy w świeżej wodzie z wakame - algi zapobiegają nieprzyjemnym efektom jedzenia fasoli :)
Sos:Na rozgrzaną na dużej patelnii oliwę z oliwek wrzucamy 1 cieńko pokrojoną cebulę, posiekny ząbek czosnku i łyżeczkę imbiru. Po chwili wrzucamy 4 pokrojone pomidory, łyżeczkę posiekanej pietruszki i dusimy chwilę. Przyprawiamy świeżo ubitym kardamonem, cynamonem, solą, kurkumą i szczyptą cukru trzcinowego. Smażymy 15 min.
Ryż : 200g okragłego ryżu brązowego wsypujemy do 400 ml zimnej wody. Dodajemy liść laurowy i gotujemy 15min na wolnym ogniu. Następnie dodajemy sok z cytryny (troszkę), 2 łyżki orzeszków piniowych, pół szklanki rodzynek, odrobine słodkiej papryki i gotujemy do miekkości na minimalnym ogniu pod przykryciem.
Gotowy ryż z fasolą mieszamy razem i dolewamy sos. Pozostawiamy na ogniu na 20 minut. Podajemy posypane świeżą pietruszką.
CZWARTEK, 11 SIERPNIA 2011
La pasta per bambini
Dzieci do stołu, dziś makaron!! Makaron dla wszystkich dzieci bo ryżowy z kozim serkiem więc wszyscy uczuleni i nie uczuleni na gluten lub laktozę do misek. Makaron ryżowy to jeden z bardziej ulubionych przysmaków Julka i Stasia ale najbardziej im smakuje kiedy dorośli jedzą razem z nimi więc właściwie Pasta per bambini jest równie ciekawą propozycją dla tych trochę większych.
Przepis :
bezglutenowy makaron ryżowy bio (polecam firmy Naturata - rodzaj Jiangsu)
oliwa z oliwek
pomidory eko
twarożek/serek kozi
sól
bazylia świeża
Makaron gotujemy około 15 min. aż bedzie bardzo miękki. Osobno w garnuszku lub na patelnii dusimy drobno pokrojone pomidory (jest sezon!!) z odrobina soli. Mieszamy makaron z duszonymi pomidorami i dodajemy oliwe z oliwek, twarożek kozi a na koniec bazylie. Dzieci to uwielbiają!!
ŚRODA, 10 SIERPNIA 2011
Pomysł na śniadanie
Jeżeli już doceniliście wszystkie plusy jakie wynikają z jedzenia kaszy jaglanej (do czego usilnie Was nakłaniam chyba od trzeciego posta :) to dla odmiany możecie spróbować tego - proste i pożywne:
(porcja dla 1 osoby)
1 jajko
kasza jaglana
pietruszka/ kolendra świeża
sól
imbir korzeń
papryka słodka
masło
Jajko gotujemy na miękko. Kaszę gotujemy (200ml wody/50g kaszy) z dodatkiem imbiru do miękkości. Przyprawiamy solą i resztą w.w składników. Formujemy kopiec, posypujemy płatkami masła i układamy na jego środku jajko.
PONIEDZIAŁEK, 11 LIPCA 2011
Baw się jedzeniem
Na przekór wszystkim poprawnym rodzicom Jomafelo mówi: baw się jedzeniem. A po zabawie zjedz swoje zabawki. Dzisiaj placki ziemniaczane dla początkujących:
1kg ziemniaków eko ( mogą być młode, jest sezon)sólpieprzjajko od kury z podwórkaolej z ryżu
Ziemniaki scieramy na najgrubszych "oczkach" tarki, wbijamy jajko, pieprzymy, solimy i mieszamy wszystko. O, i wszystko, wrzucamy na patelnie w formie abstarkcyjnych plam. Smażymy na mocnym ogniu na oleju z ryżu najlepiej bo osiąga najwyższe temperatury i nic nie przywiera. Super. Można dodać ogórki, serek kozi z curry, pomidory i właściwie co Wam tylko będzie pasowało. Placek to wdzięczny materiał na cos pysznego :) Autorem zdjęć do tej sesji jest moja ukochana, której z tego miejsca dziękuje za szaloną i rozbawiającą inwencję twórczą.
WTOREK, 7 CZERWCA 2011
Jajecznica z rukolą
Gdyby jeszcze kilka lat temu ktoś kazałby mi to zjeść powiedziałym : sam to zrób :) . Teraz jajecznica nieodłącznie kojarzy mi się z zapachem ziół. Przepis na moją ulubioną wersję tego prostego i starego jak świat śniadania:3 eko jajaimbir kolendra (mielona)sól pieprzrukolapietruszka (nać)
Do jajecznicy od jakiegoś czasu nie używam masła ze względu na nowo nabyta eko patelnię, która nie wymaga używania masła przy robieniu jajecznicy. Podobno smażenie na maśle zdrowe nie jest....Na rozgrzaną patelnię wrzucamy drobno pokrojony imbir(troszkę) i podsmażamy chwilę. Wbijamy jaja, dodajemy pietruszkę, posypujemy pieprzem, kolendrą i solą. Na koniec dodajemy rukolę i czekamy aż się wszystko lekko zetnie. I wszystko
ŚRODA, 25 MAJA 2011
Piknik

Zapiekanka z kaszy jaglanej z migdałami

Gotowi do startu..

Start
Zrobiłem ostatnio zapiekankę z kaszy jaglanej. Przyrządzenie zapiekanki ma jedna dużą zaletę : robisz ją rano i posiłki na resztę dnia masz z głowy. Można ją podać na śniadanie, zabrać na spacer, podać na obiad z dodatkiem świeżo duszonych owoców a na kolacje kasza jaglana to nic lepszego dla dzieci - jest lekkostrawna i sycąca. Przepis jest prosty (jak zwykle polecam użycie eko składników): 300g kaszy jaglanej laska waniliilaska cynamonu75g masłarodzynkimiód3 jajkamigdały
Kasze gotujemy 25min na wolnym ogniu z laską wanilii i cynamonu. W tym czasie rozcieramy 3 żółtka z łyżką miodu i masłem a w osobnym naczyniu ubijamy pianę z białek. Do ugotowanej kaszy (wyjmujemy laski cynamonu i wanilii) dodajemy roztarte masło, rodzynki i pianę z białek. Przekładamy do formy i posypujemy siekanymi migdałami. Pieczemy ok.40min w średniej temperaturze. Smakuje świetnie z powidłami śliwkowymi jak ktoś lubi:)
ŚRODA, 18 MAJA 2011
Aromat poranka
Gdzieś około 6:30 rano bedąc na nogach od ponad godziny naszła mnie ochota na jabłko z piekarnika. Pomysł okazał się trafiony. Zapach jakim wypełniła się kuchnia zaciekawił na tyle niespokojnych Julka i Stasia, że można było usiąść na kilka minut. Jabłko zjedliśmy razem, ze smakiem a z min moich dzieci wyczytałem: tato, jutro to samo. Przepis? Wycinam gniazdo eko jabłka i wypełniam musem sezamowym .Wstawiam do piekarnika na 30min średniej temperatury. Wszystko. Bardzo smaczne i sycące latem na śniadanie.
PIĄTEK, 6 MAJA 2011
Kasza jaglana z owocami
Poświęcam kaszy jaglanej kolejny post, ponieważ często na niej "pracuje" w kuchni. Jest doskonała dla dzieci bo nie zawiera glutenu więc każde dziecko może ją spożywać, jest też bardzo odżywcza i w sam raz jako delikatny posiłek na dobry sen. Na pytanie, dlaczego kasza sama w sobie jest mało smaczna odpowiadam, że kasze jaglaną trzeba umieć ugryźć. I to jest kolejny przepis, który przybliża mnie za każdym razem do szafki w której trzymam proso. Maluchy, ponieważ nie jestem zwolennikiem rozbudowanego na 5 stron menu dziecięcego, wsuwają od dawna to śniadanie i za każdym razem są zadowolone. Tym razem dodaje upolowane na miescie pierwsze organiczne truskawki. Pyszne!
A oto przepis ( dla dwojga):
100g kaszy jaglanej bio2 słodkie jabłka ekomasło ekotahini ( mus sezamowy - cenne źródło białka lepiej przyswajalnego od tego krowiego)opcjonalnie truskawki, morele, rodzynki
Opłukaną kaszę wsypujemy do 400ml wrzątku i gotujemy 25min. na małym ogniu. Do garnka z rozpuszczoną kostką masła wrzucamy ugotowana kaszę, troche tahini, i pokrojone w kostke jabłka. Dusimy chwile i podajemy. Dla najmniejszych polecam zmielić blenderem całość na papkę.
NIEDZIELA, 24 KWIETNIA 2011
Organiczne kuleczki kokosowe
Święta bez słodyczy? Nawet profesjonalni dietetycy odpuszczają swoim podopiecznym na okres świąt rygorystyczne " nie" dla słodyczy. Tak więc jeżeli już słodkie to najlepiej własnej roboty i z najlepszych składników a ponieważ postanowiłem odpuścić sobie stresowe modlenie się do sernika aby tylko wyrósł postawiłem na sprawdzony przepis na pyszne niczym nie słodzone kuleczki kokosowe. Przepis:
100g fig, moreli, rodzynek bio
100g płatków owsianych bio
100g migdałów ciętych bio
1 cytryna bio
cynamon bio
kakao raw
wiórki kokosowe bio
Bakalie tniemy drobno, dodajemy posiekane migdały, cynamon, płatki owsiane. Następnie wlewamy troszkę wody, sok i skórkę z cytryny a na koniec dosypujemy odrobinę kakao. Zagniatamy na ciasto, formujemy kuleczki i obtaczamy w kokosie. Pycha i dodatkowo bardzo szybko zaspakaja apetyt na słodkie!
WTOREK, 19 KWIETNIA 2011
Dzieci lubią słodkie..
Małe dzieci znoszą jedzenie różnie. Czasami miska "znika" w małych brzuszkach a czasami trafia na ścianę jako kolejna domowa dekoracja. Jedno jest pewne : słodki ryż z jabłkami w cynamonie polany syropem klonowymnigdy nie zastapi obrazu na ścianie. Moi chłopcy po prostu to uwielbiają! Jeżeli zatem akceptujecie kolor ścian w Waszych domach nie zmieniajcie go i spróbujcie podać Waszym maluchom to śniadanie a na pewno posiłek ten trafi tam gdzie trzeba - do brzuszka. Oto przepis Jomafelo:
100g ugotowanego słodkiego ryżu (mochi) bio2 eko jabłkasyrop klonowy ( lub słodowy jęczmienny)sok z eko cytrynycynamon biotahini lub mus migdałowysok jabłkowy bio
Trochę soku jabłkowego podgrzewamy i wrzucamy drobno pokrojone jabłka. Posypujemy cynamonem i gotujemy chwilę. Nastepnie dorzucamy ugotowany ryż. Dodajemy odrobinę soku z cytryny, łyżeczkę tahini i syrop. Mieszamy i zostawiamy chwilę na małym ogniu. Dle efektu polecam danie polać syropem klonowym. Mali esteci napewno to docenią :)
PIĄTEK, 15 KWIETNIA 2011
Oh halloumi....
Nic dodać nic ująć. Halloumi z patelni po prostu jest pyszny i zawsze doskonale smakuje. Dzisiaj w wersji koziej choć jak wyczytałem później była to mieszanka sera koziego z owczym. Tak czy inaczej, cudo. Jomafelo to smakuje! Dla tych którzy jeszcze nie mieli przyjemności przepis: kupujemy ser halloumi, kroimy w plastry, wrzucamy na suchą patelnie i wszystko. Uważajcie żeby go nadmiernie nie przypalić.
hamos, hommos, hummus
Jakkolwiek by się na niego mówiło, robiony w domu zawsze bedzie smakował dobrze (próbowałem kilku sklepowych- niesmaczna maź). Hummus to dobry pomysł chyba na każde domowe spotkanie z przyjaciółmi. Ja wracam do niego często. Przepisy są różne ale tej najskromniejszy i najprostszy to:
ciecierzyca
tahini
sok z cytryny
oliwa (podobno oliwa jest tylko z oliwek)
sól,pieprz
czosnek
Ciceirzyce namaczamy na noc i rano gotujemy w swieżej wodzie do miękkości ok 1h. Następnie mieszamy ją z resztą składników (proporcje dobierajcie w trakcie mielenia i próbowania smaku i konsystencji pasty). Pasta powinna byc gładka i dobrze doprawiona. Jeżeli nie próbowaliście, koniecznie to zróbcie!
PIĄTEK, 2 WRZEŚNIA 2011
Chleb żytni na zakwasie : Finał
Po kilku próbach z zakwasem nareszcie udało mi się zrobić ekologiczny stuprocentowo żytni chleb. Zamieszczam zdjęcia i przepis. I chyba kończę z kupnym chlebem :) Goraco polecam. Koszt wielkiego (22x24cm)bochenka chleba którego składników jesteśmy pewni na 1000% 7zł 60gr
Zakwas : 200g maki przesiać i wymieszać z łyżką miodu i zmielonymi przyprawami : kolendrą, nasionami kopru oraz kminek. Następnie dolewamy stopniowo szklankę ciepłej wody i mieszamy do uzyskania jednolitej masy. Odstawiamy, posypujemy mąką z wierzchu czekamy 3 dni. Zakwas mieszałem 2 razy dziennie, rano i wieczorem. Po każdym mieszaniu posypujcie odrobiną maki żeby nie było kożucha.
Ciasto chlebowe: 1 kg mąki żytniej razowej (używałem Babalskich i Symbio) przesiać (odłożyc trochę na wyrabianie ok. 200g). Uformować górkę, zrobić w niej wgłębienie i wlać tam 300ml zakwasu oraz 3 szklanki ciepłej wody wymieszanej z 1,5 łyżki miodu i 3ł yżeczkami soli. Posypać maka i wymieszać. odstawiamy na 20 min. Po czasie wyrabiamy ciasto (min 10min.) z reszta mąki i tu możemy dodać różne pestki dyni, słonecznika... Ciaso wkładamy do wysmarowanych masłem i posypanych maką brytfanek ( moja miała wymiary 22x24 i sprawdziła sie idealnie) i pozostawiamy na 20 min. Pieczemy 60 min w ngrzanym do 200 stopni piekarniku. Na koniec pieczenia smarujemy wodą.
PIĄTEK, 19 SIERPNIA 2011
Zapach dzieciństwa
W piekarnii..
Po wyjściu z pieca
Na stole
Chleb domowy, zioła z własnej uprawy (poprzedni post) , kozi serek, pomidorek i masło.
Wrócił do mnie wczoraj zapach z dziećiństwa. Zapach małych, rozsianych po uliczkach dzielnicy Kazimierz piekarnii, które odwiedzałem prawie codziennie rano już od 6 roku życia. Kupowałem tam jeszcze ciepły, pyszny biały chleb - na szczęście era krojonych chlebów nastała po okresie mojego wczesnego dzieciństwa. Kilka dobrych lat później pokłóciłem sie z białym chlebem, pszenicą i glutenem. Ale, że radykalizm żywieniowy żle wpływa na urodę ( nowa autorska teoria żywieniowa :)) pozwalam sobię od czasu do czasu na coś smacznie pszennego. Zwykle są to ciastka, croissanty kupione gdzieś w kawiarnii, gdzie mniej więcej wiem kto i z czego robi te przysmaki. Postanowiłem jednak wczoraj pójść o krok dalej - jeżeli już decyduję się raz na jakis czas na coś pszennego niech będzie to mojego autorstwa - świadomość skałdników jakoś umniejsza rozmiar tego występku. Zdobyłem więc wszystkie możliwe eko składniki ( nie przesadzajmy, macie moje pozwolenie na zwykłe drożdże:) i przystąpiłem do dzieła. Oczywiście - with a little help......
Bagietka francuska ( przepis na 2 duże bagietki):
Rozczyn: 400g mąki pszennej typ 550 przesiewamy. Wlewamy do niej wymieszane 400ml letniej wody z łyzeczką miodu i soli. Mieszamy do uzyskania gładkiej konsystencji i pozostawiamy na noc w ciepły pomieszczeniu pod przykryciem.
Ciasto: Przesiewamy 600g mąki pszennej typ 550, dolewamy do niej rozczyn, jedną łyżkę oleju słonecznikowego oraz 40g drożdzy rozpuszczonych w 3/4 kubka letniej wody. Mieszamy ciasto, ugniatamy kulę i zostawiamy ją na godzinę pod przkryciem.
Formowanie bagietki: Kiedy ciasto juz wyrośnie znowu je ugniatamy i kroimy kulę na pół. Z każdego kawałka formujemy bagietki długośći ok. 30cm i układamy na wysmarowanej masłem blasze. Przed włożeniem do piekarnika nagrzanego do 240 stopni, skarapiamy je letnią wodą i nacinamy na ukos co 5 cm (jak kiełbaskę na ognisku :). Wkładamy do piekarnika, zmniejszamy do 225 stopni i pieczemy ok. 35min. Przed końcem czasu ponownie skarapiamy odrobiną letniej wody.
P.s przepis nie dla leniuchów :) żeby miec je gotowe na 8 trzeba wstać po 6 rano ale naprawdę warto zrobić sobię w domu od czasu do czasu klimat piekarniano-kawiarniowy, szczególnie w lecie. Pięknie pachnie i jescze lepiej smakuje.
CZWARTEK, 11 SIERPNIA 2011
Pilaw
Przyznam, że zanim urodzili się nasi synkowie, ugotowanie tego dania zajmowało mi chyba ze trzy godziny. Teraz robię to dwa razy szybciej zaczynając po 6 rano o 7:40 obiad na dwa dni jest gotowy. Pilaw z fasola adzuki to potrawa ze wszechmiar doskonała. Jest super pożywna, dodaję energii, po zjedzeniu długo nie opuszcza nas poczucie najedzenia a do tego smakowała wszystkim moim znajomym, których częstowałem - nawet tym najbardziej wybrednym :) W wypadku tej potrawy zwróćcię uwagę aby sładniki, których bedziecie używać były wysokiej jakości bo Pilaw jest wyczulony na różne niedoskonałości - po prostu łatwo wyczuć, że coś jest nie tak, rodzynki za suche albo kwaśne, wodniste pomidory...
Przepis:Fasola adzuki : 200g moczymy w dużej ilości wody przez noc. Rano gotujemy w świeżej wodzie z wakame - algi zapobiegają nieprzyjemnym efektom jedzenia fasoli :)
Sos:Na rozgrzaną na dużej patelnii oliwę z oliwek wrzucamy 1 cieńko pokrojoną cebulę, posiekny ząbek czosnku i łyżeczkę imbiru. Po chwili wrzucamy 4 pokrojone pomidory, łyżeczkę posiekanej pietruszki i dusimy chwilę. Przyprawiamy świeżo ubitym kardamonem, cynamonem, solą, kurkumą i szczyptą cukru trzcinowego. Smażymy 15 min.
Ryż : 200g okragłego ryżu brązowego wsypujemy do 400 ml zimnej wody. Dodajemy liść laurowy i gotujemy 15min na wolnym ogniu. Następnie dodajemy sok z cytryny (troszkę), 2 łyżki orzeszków piniowych, pół szklanki rodzynek, odrobine słodkiej papryki i gotujemy do miekkości na minimalnym ogniu pod przykryciem.
Gotowy ryż z fasolą mieszamy razem i dolewamy sos. Pozostawiamy na ogniu na 20 minut. Podajemy posypane świeżą pietruszką.
CZWARTEK, 11 SIERPNIA 2011
La pasta per bambini
Dzieci do stołu, dziś makaron!! Makaron dla wszystkich dzieci bo ryżowy z kozim serkiem więc wszyscy uczuleni i nie uczuleni na gluten lub laktozę do misek. Makaron ryżowy to jeden z bardziej ulubionych przysmaków Julka i Stasia ale najbardziej im smakuje kiedy dorośli jedzą razem z nimi więc właściwie Pasta per bambini jest równie ciekawą propozycją dla tych trochę większych.
Przepis :
bezglutenowy makaron ryżowy bio (polecam firmy Naturata - rodzaj Jiangsu)
oliwa z oliwek
pomidory eko
twarożek/serek kozi
sól
bazylia świeża
Makaron gotujemy około 15 min. aż bedzie bardzo miękki. Osobno w garnuszku lub na patelnii dusimy drobno pokrojone pomidory (jest sezon!!) z odrobina soli. Mieszamy makaron z duszonymi pomidorami i dodajemy oliwe z oliwek, twarożek kozi a na koniec bazylie. Dzieci to uwielbiają!!
ŚRODA, 10 SIERPNIA 2011
Pomysł na śniadanie
Jeżeli już doceniliście wszystkie plusy jakie wynikają z jedzenia kaszy jaglanej (do czego usilnie Was nakłaniam chyba od trzeciego posta :) to dla odmiany możecie spróbować tego - proste i pożywne:
(porcja dla 1 osoby)
1 jajko
kasza jaglana
pietruszka/ kolendra świeża
sól
imbir korzeń
papryka słodka
masło
Jajko gotujemy na miękko. Kaszę gotujemy (200ml wody/50g kaszy) z dodatkiem imbiru do miękkości. Przyprawiamy solą i resztą w.w składników. Formujemy kopiec, posypujemy płatkami masła i układamy na jego środku jajko.
PONIEDZIAŁEK, 11 LIPCA 2011
Baw się jedzeniem
Na przekór wszystkim poprawnym rodzicom Jomafelo mówi: baw się jedzeniem. A po zabawie zjedz swoje zabawki. Dzisiaj placki ziemniaczane dla początkujących:
1kg ziemniaków eko ( mogą być młode, jest sezon)sólpieprzjajko od kury z podwórkaolej z ryżu
Ziemniaki scieramy na najgrubszych "oczkach" tarki, wbijamy jajko, pieprzymy, solimy i mieszamy wszystko. O, i wszystko, wrzucamy na patelnie w formie abstarkcyjnych plam. Smażymy na mocnym ogniu na oleju z ryżu najlepiej bo osiąga najwyższe temperatury i nic nie przywiera. Super. Można dodać ogórki, serek kozi z curry, pomidory i właściwie co Wam tylko będzie pasowało. Placek to wdzięczny materiał na cos pysznego :) Autorem zdjęć do tej sesji jest moja ukochana, której z tego miejsca dziękuje za szaloną i rozbawiającą inwencję twórczą.
WTOREK, 7 CZERWCA 2011
Jajecznica z rukolą
Gdyby jeszcze kilka lat temu ktoś kazałby mi to zjeść powiedziałym : sam to zrób :) . Teraz jajecznica nieodłącznie kojarzy mi się z zapachem ziół. Przepis na moją ulubioną wersję tego prostego i starego jak świat śniadania:3 eko jajaimbir kolendra (mielona)sól pieprzrukolapietruszka (nać)
Do jajecznicy od jakiegoś czasu nie używam masła ze względu na nowo nabyta eko patelnię, która nie wymaga używania masła przy robieniu jajecznicy. Podobno smażenie na maśle zdrowe nie jest....Na rozgrzaną patelnię wrzucamy drobno pokrojony imbir(troszkę) i podsmażamy chwilę. Wbijamy jaja, dodajemy pietruszkę, posypujemy pieprzem, kolendrą i solą. Na koniec dodajemy rukolę i czekamy aż się wszystko lekko zetnie. I wszystko
ŚRODA, 25 MAJA 2011
Piknik

Zapiekanka z kaszy jaglanej z migdałami

Gotowi do startu..

Start
Zrobiłem ostatnio zapiekankę z kaszy jaglanej. Przyrządzenie zapiekanki ma jedna dużą zaletę : robisz ją rano i posiłki na resztę dnia masz z głowy. Można ją podać na śniadanie, zabrać na spacer, podać na obiad z dodatkiem świeżo duszonych owoców a na kolacje kasza jaglana to nic lepszego dla dzieci - jest lekkostrawna i sycąca. Przepis jest prosty (jak zwykle polecam użycie eko składników): 300g kaszy jaglanej laska waniliilaska cynamonu75g masłarodzynkimiód3 jajkamigdały
Kasze gotujemy 25min na wolnym ogniu z laską wanilii i cynamonu. W tym czasie rozcieramy 3 żółtka z łyżką miodu i masłem a w osobnym naczyniu ubijamy pianę z białek. Do ugotowanej kaszy (wyjmujemy laski cynamonu i wanilii) dodajemy roztarte masło, rodzynki i pianę z białek. Przekładamy do formy i posypujemy siekanymi migdałami. Pieczemy ok.40min w średniej temperaturze. Smakuje świetnie z powidłami śliwkowymi jak ktoś lubi:)
ŚRODA, 18 MAJA 2011
Aromat poranka
Gdzieś około 6:30 rano bedąc na nogach od ponad godziny naszła mnie ochota na jabłko z piekarnika. Pomysł okazał się trafiony. Zapach jakim wypełniła się kuchnia zaciekawił na tyle niespokojnych Julka i Stasia, że można było usiąść na kilka minut. Jabłko zjedliśmy razem, ze smakiem a z min moich dzieci wyczytałem: tato, jutro to samo. Przepis? Wycinam gniazdo eko jabłka i wypełniam musem sezamowym .Wstawiam do piekarnika na 30min średniej temperatury. Wszystko. Bardzo smaczne i sycące latem na śniadanie.
PIĄTEK, 6 MAJA 2011
Kasza jaglana z owocami
Poświęcam kaszy jaglanej kolejny post, ponieważ często na niej "pracuje" w kuchni. Jest doskonała dla dzieci bo nie zawiera glutenu więc każde dziecko może ją spożywać, jest też bardzo odżywcza i w sam raz jako delikatny posiłek na dobry sen. Na pytanie, dlaczego kasza sama w sobie jest mało smaczna odpowiadam, że kasze jaglaną trzeba umieć ugryźć. I to jest kolejny przepis, który przybliża mnie za każdym razem do szafki w której trzymam proso. Maluchy, ponieważ nie jestem zwolennikiem rozbudowanego na 5 stron menu dziecięcego, wsuwają od dawna to śniadanie i za każdym razem są zadowolone. Tym razem dodaje upolowane na miescie pierwsze organiczne truskawki. Pyszne!
A oto przepis ( dla dwojga):
100g kaszy jaglanej bio2 słodkie jabłka ekomasło ekotahini ( mus sezamowy - cenne źródło białka lepiej przyswajalnego od tego krowiego)opcjonalnie truskawki, morele, rodzynki
Opłukaną kaszę wsypujemy do 400ml wrzątku i gotujemy 25min. na małym ogniu. Do garnka z rozpuszczoną kostką masła wrzucamy ugotowana kaszę, troche tahini, i pokrojone w kostke jabłka. Dusimy chwile i podajemy. Dla najmniejszych polecam zmielić blenderem całość na papkę.
NIEDZIELA, 24 KWIETNIA 2011
Organiczne kuleczki kokosowe
Święta bez słodyczy? Nawet profesjonalni dietetycy odpuszczają swoim podopiecznym na okres świąt rygorystyczne " nie" dla słodyczy. Tak więc jeżeli już słodkie to najlepiej własnej roboty i z najlepszych składników a ponieważ postanowiłem odpuścić sobie stresowe modlenie się do sernika aby tylko wyrósł postawiłem na sprawdzony przepis na pyszne niczym nie słodzone kuleczki kokosowe. Przepis:
100g fig, moreli, rodzynek bio
100g płatków owsianych bio
100g migdałów ciętych bio
1 cytryna bio
cynamon bio
kakao raw
wiórki kokosowe bio
Bakalie tniemy drobno, dodajemy posiekane migdały, cynamon, płatki owsiane. Następnie wlewamy troszkę wody, sok i skórkę z cytryny a na koniec dosypujemy odrobinę kakao. Zagniatamy na ciasto, formujemy kuleczki i obtaczamy w kokosie. Pycha i dodatkowo bardzo szybko zaspakaja apetyt na słodkie!
PIĄTEK, 2 WRZEŚNIA 2011
Chleb żytni na zakwasie : Finał
Po kilku próbach z zakwasem nareszcie udało mi się zrobić ekologiczny stuprocentowo żytni chleb. Zamieszczam zdjęcia i przepis. I chyba kończę z kupnym chlebem :) Goraco polecam. Koszt wielkiego (22x24cm)bochenka chleba którego składników jesteśmy pewni na 1000% 7zł 60gr
Zakwas : 200g maki przesiać i wymieszać z łyżką miodu i zmielonymi przyprawami : kolendrą, nasionami kopru oraz kminek. Następnie dolewamy stopniowo szklankę ciepłej wody i mieszamy do uzyskania jednolitej masy. Odstawiamy, posypujemy mąką z wierzchu czekamy 3 dni. Zakwas mieszałem 2 razy dziennie, rano i wieczorem. Po każdym mieszaniu posypujcie odrobiną maki żeby nie było kożucha.
Ciasto chlebowe: 1 kg mąki żytniej razowej (używałem Babalskich i Symbio) przesiać (odłożyc trochę na wyrabianie ok. 200g). Uformować górkę, zrobić w niej wgłębienie i wlać tam 300ml zakwasu oraz 3 szklanki ciepłej wody wymieszanej z 1,5 łyżki miodu i 3ł yżeczkami soli. Posypać maka i wymieszać. odstawiamy na 20 min. Po czasie wyrabiamy ciasto (min 10min.) z reszta mąki i tu możemy dodać różne pestki dyni, słonecznika... Ciaso wkładamy do wysmarowanych masłem i posypanych maką brytfanek ( moja miała wymiary 22x24 i sprawdziła sie idealnie) i pozostawiamy na 20 min. Pieczemy 60 min w ngrzanym do 200 stopni piekarniku. Na koniec pieczenia smarujemy wodą.
PIĄTEK, 19 SIERPNIA 2011
Zapach dzieciństwa
W piekarnii..
Po wyjściu z pieca
Na stole
Chleb domowy, zioła z własnej uprawy (poprzedni post) , kozi serek, pomidorek i masło.
Wrócił do mnie wczoraj zapach z dziećiństwa. Zapach małych, rozsianych po uliczkach dzielnicy Kazimierz piekarnii, które odwiedzałem prawie codziennie rano już od 6 roku życia. Kupowałem tam jeszcze ciepły, pyszny biały chleb - na szczęście era krojonych chlebów nastała po okresie mojego wczesnego dzieciństwa. Kilka dobrych lat później pokłóciłem sie z białym chlebem, pszenicą i glutenem. Ale, że radykalizm żywieniowy żle wpływa na urodę ( nowa autorska teoria żywieniowa :)) pozwalam sobię od czasu do czasu na coś smacznie pszennego. Zwykle są to ciastka, croissanty kupione gdzieś w kawiarnii, gdzie mniej więcej wiem kto i z czego robi te przysmaki. Postanowiłem jednak wczoraj pójść o krok dalej - jeżeli już decyduję się raz na jakis czas na coś pszennego niech będzie to mojego autorstwa - świadomość skałdników jakoś umniejsza rozmiar tego występku. Zdobyłem więc wszystkie możliwe eko składniki ( nie przesadzajmy, macie moje pozwolenie na zwykłe drożdże:) i przystąpiłem do dzieła. Oczywiście - with a little help......
Bagietka francuska ( przepis na 2 duże bagietki):
Rozczyn: 400g mąki pszennej typ 550 przesiewamy. Wlewamy do niej wymieszane 400ml letniej wody z łyzeczką miodu i soli. Mieszamy do uzyskania gładkiej konsystencji i pozostawiamy na noc w ciepły pomieszczeniu pod przykryciem.
Ciasto: Przesiewamy 600g mąki pszennej typ 550, dolewamy do niej rozczyn, jedną łyżkę oleju słonecznikowego oraz 40g drożdzy rozpuszczonych w 3/4 kubka letniej wody. Mieszamy ciasto, ugniatamy kulę i zostawiamy ją na godzinę pod przkryciem.
Formowanie bagietki: Kiedy ciasto juz wyrośnie znowu je ugniatamy i kroimy kulę na pół. Z każdego kawałka formujemy bagietki długośći ok. 30cm i układamy na wysmarowanej masłem blasze. Przed włożeniem do piekarnika nagrzanego do 240 stopni, skarapiamy je letnią wodą i nacinamy na ukos co 5 cm (jak kiełbaskę na ognisku :). Wkładamy do piekarnika, zmniejszamy do 225 stopni i pieczemy ok. 35min. Przed końcem czasu ponownie skarapiamy odrobiną letniej wody.
P.s przepis nie dla leniuchów :) żeby miec je gotowe na 8 trzeba wstać po 6 rano ale naprawdę warto zrobić sobię w domu od czasu do czasu klimat piekarniano-kawiarniowy, szczególnie w lecie. Pięknie pachnie i jescze lepiej smakuje.
CZWARTEK, 11 SIERPNIA 2011
Pilaw
Przyznam, że zanim urodzili się nasi synkowie, ugotowanie tego dania zajmowało mi chyba ze trzy godziny. Teraz robię to dwa razy szybciej zaczynając po 6 rano o 7:40 obiad na dwa dni jest gotowy. Pilaw z fasola adzuki to potrawa ze wszechmiar doskonała. Jest super pożywna, dodaję energii, po zjedzeniu długo nie opuszcza nas poczucie najedzenia a do tego smakowała wszystkim moim znajomym, których częstowałem - nawet tym najbardziej wybrednym :) W wypadku tej potrawy zwróćcię uwagę aby sładniki, których bedziecie używać były wysokiej jakości bo Pilaw jest wyczulony na różne niedoskonałości - po prostu łatwo wyczuć, że coś jest nie tak, rodzynki za suche albo kwaśne, wodniste pomidory...
Przepis:Fasola adzuki : 200g moczymy w dużej ilości wody przez noc. Rano gotujemy w świeżej wodzie z wakame - algi zapobiegają nieprzyjemnym efektom jedzenia fasoli :)
Sos:Na rozgrzaną na dużej patelnii oliwę z oliwek wrzucamy 1 cieńko pokrojoną cebulę, posiekny ząbek czosnku i łyżeczkę imbiru. Po chwili wrzucamy 4 pokrojone pomidory, łyżeczkę posiekanej pietruszki i dusimy chwilę. Przyprawiamy świeżo ubitym kardamonem, cynamonem, solą, kurkumą i szczyptą cukru trzcinowego. Smażymy 15 min.
Ryż : 200g okragłego ryżu brązowego wsypujemy do 400 ml zimnej wody. Dodajemy liść laurowy i gotujemy 15min na wolnym ogniu. Następnie dodajemy sok z cytryny (troszkę), 2 łyżki orzeszków piniowych, pół szklanki rodzynek, odrobine słodkiej papryki i gotujemy do miekkości na minimalnym ogniu pod przykryciem.
Gotowy ryż z fasolą mieszamy razem i dolewamy sos. Pozostawiamy na ogniu na 20 minut. Podajemy posypane świeżą pietruszką.
CZWARTEK, 11 SIERPNIA 2011
La pasta per bambini
Dzieci do stołu, dziś makaron!! Makaron dla wszystkich dzieci bo ryżowy z kozim serkiem więc wszyscy uczuleni i nie uczuleni na gluten lub laktozę do misek. Makaron ryżowy to jeden z bardziej ulubionych przysmaków Julka i Stasia ale najbardziej im smakuje kiedy dorośli jedzą razem z nimi więc właściwie Pasta per bambini jest równie ciekawą propozycją dla tych trochę większych.
Przepis :
bezglutenowy makaron ryżowy bio (polecam firmy Naturata - rodzaj Jiangsu)
oliwa z oliwek
pomidory eko
twarożek/serek kozi
sól
bazylia świeża
Makaron gotujemy około 15 min. aż bedzie bardzo miękki. Osobno w garnuszku lub na patelnii dusimy drobno pokrojone pomidory (jest sezon!!) z odrobina soli. Mieszamy makaron z duszonymi pomidorami i dodajemy oliwe z oliwek, twarożek kozi a na koniec bazylie. Dzieci to uwielbiają!!
ŚRODA, 10 SIERPNIA 2011
Pomysł na śniadanie
Jeżeli już doceniliście wszystkie plusy jakie wynikają z jedzenia kaszy jaglanej (do czego usilnie Was nakłaniam chyba od trzeciego posta :) to dla odmiany możecie spróbować tego - proste i pożywne:
(porcja dla 1 osoby)
1 jajko
kasza jaglana
pietruszka/ kolendra świeża
sól
imbir korzeń
papryka słodka
masło
Jajko gotujemy na miękko. Kaszę gotujemy (200ml wody/50g kaszy) z dodatkiem imbiru do miękkości. Przyprawiamy solą i resztą w.w składników. Formujemy kopiec, posypujemy płatkami masła i układamy na jego środku jajko.
PONIEDZIAŁEK, 11 LIPCA 2011
Baw się jedzeniem
Na przekór wszystkim poprawnym rodzicom Jomafelo mówi: baw się jedzeniem. A po zabawie zjedz swoje zabawki. Dzisiaj placki ziemniaczane dla początkujących:
1kg ziemniaków eko ( mogą być młode, jest sezon)sólpieprzjajko od kury z podwórkaolej z ryżu
Ziemniaki scieramy na najgrubszych "oczkach" tarki, wbijamy jajko, pieprzymy, solimy i mieszamy wszystko. O, i wszystko, wrzucamy na patelnie w formie abstarkcyjnych plam. Smażymy na mocnym ogniu na oleju z ryżu najlepiej bo osiąga najwyższe temperatury i nic nie przywiera. Super. Można dodać ogórki, serek kozi z curry, pomidory i właściwie co Wam tylko będzie pasowało. Placek to wdzięczny materiał na cos pysznego :) Autorem zdjęć do tej sesji jest moja ukochana, której z tego miejsca dziękuje za szaloną i rozbawiającą inwencję twórczą.
WTOREK, 7 CZERWCA 2011
Jajecznica z rukolą
Gdyby jeszcze kilka lat temu ktoś kazałby mi to zjeść powiedziałym : sam to zrób :) . Teraz jajecznica nieodłącznie kojarzy mi się z zapachem ziół. Przepis na moją ulubioną wersję tego prostego i starego jak świat śniadania:3 eko jajaimbir kolendra (mielona)sól pieprzrukolapietruszka (nać)
Do jajecznicy od jakiegoś czasu nie używam masła ze względu na nowo nabyta eko patelnię, która nie wymaga używania masła przy robieniu jajecznicy. Podobno smażenie na maśle zdrowe nie jest....Na rozgrzaną patelnię wrzucamy drobno pokrojony imbir(troszkę) i podsmażamy chwilę. Wbijamy jaja, dodajemy pietruszkę, posypujemy pieprzem, kolendrą i solą. Na koniec dodajemy rukolę i czekamy aż się wszystko lekko zetnie. I wszystko
ŚRODA, 25 MAJA 2011
Piknik

Zapiekanka z kaszy jaglanej z migdałami

Gotowi do startu..

Start
Zrobiłem ostatnio zapiekankę z kaszy jaglanej. Przyrządzenie zapiekanki ma jedna dużą zaletę : robisz ją rano i posiłki na resztę dnia masz z głowy. Można ją podać na śniadanie, zabrać na spacer, podać na obiad z dodatkiem świeżo duszonych owoców a na kolacje kasza jaglana to nic lepszego dla dzieci - jest lekkostrawna i sycąca. Przepis jest prosty (jak zwykle polecam użycie eko składników): 300g kaszy jaglanej laska waniliilaska cynamonu75g masłarodzynkimiód3 jajkamigdały
Kasze gotujemy 25min na wolnym ogniu z laską wanilii i cynamonu. W tym czasie rozcieramy 3 żółtka z łyżką miodu i masłem a w osobnym naczyniu ubijamy pianę z białek. Do ugotowanej kaszy (wyjmujemy laski cynamonu i wanilii) dodajemy roztarte masło, rodzynki i pianę z białek. Przekładamy do formy i posypujemy siekanymi migdałami. Pieczemy ok.40min w średniej temperaturze. Smakuje świetnie z powidłami śliwkowymi jak ktoś lubi:)
ŚRODA, 18 MAJA 2011
Aromat poranka
Gdzieś około 6:30 rano bedąc na nogach od ponad godziny naszła mnie ochota na jabłko z piekarnika. Pomysł okazał się trafiony. Zapach jakim wypełniła się kuchnia zaciekawił na tyle niespokojnych Julka i Stasia, że można było usiąść na kilka minut. Jabłko zjedliśmy razem, ze smakiem a z min moich dzieci wyczytałem: tato, jutro to samo. Przepis? Wycinam gniazdo eko jabłka i wypełniam musem sezamowym .Wstawiam do piekarnika na 30min średniej temperatury. Wszystko. Bardzo smaczne i sycące latem na śniadanie.
PIĄTEK, 2 WRZEŚNIA 2011
Chleb żytni na zakwasie : Finał
Po kilku próbach z zakwasem nareszcie udało mi się zrobić ekologiczny stuprocentowo żytni chleb. Zamieszczam zdjęcia i przepis. I chyba kończę z kupnym chlebem :) Goraco polecam. Koszt wielkiego (22x24cm)bochenka chleba którego składników jesteśmy pewni na 1000% 7zł 60gr
Zakwas : 200g maki przesiać i wymieszać z łyżką miodu i zmielonymi przyprawami : kolendrą, nasionami kopru oraz kminek. Następnie dolewamy stopniowo szklankę ciepłej wody i mieszamy do uzyskania jednolitej masy. Odstawiamy, posypujemy mąką z wierzchu czekamy 3 dni. Zakwas mieszałem 2 razy dziennie, rano i wieczorem. Po każdym mieszaniu posypujcie odrobiną maki żeby nie było kożucha.
Ciasto chlebowe: 1 kg mąki żytniej razowej (używałem Babalskich i Symbio) przesiać (odłożyc trochę na wyrabianie ok. 200g). Uformować górkę, zrobić w niej wgłębienie i wlać tam 300ml zakwasu oraz 3 szklanki ciepłej wody wymieszanej z 1,5 łyżki miodu i 3ł yżeczkami soli. Posypać maka i wymieszać. odstawiamy na 20 min. Po czasie wyrabiamy ciasto (min 10min.) z reszta mąki i tu możemy dodać różne pestki dyni, słonecznika... Ciaso wkładamy do wysmarowanych masłem i posypanych maką brytfanek ( moja miała wymiary 22x24 i sprawdziła sie idealnie) i pozostawiamy na 20 min. Pieczemy 60 min w ngrzanym do 200 stopni piekarniku. Na koniec pieczenia smarujemy wodą.
PIĄTEK, 19 SIERPNIA 2011
Zapach dzieciństwa
W piekarnii..
Po wyjściu z pieca
Na stole
Chleb domowy, zioła z własnej uprawy (poprzedni post) , kozi serek, pomidorek i masło.
Wrócił do mnie wczoraj zapach z dziećiństwa. Zapach małych, rozsianych po uliczkach dzielnicy Kazimierz piekarnii, które odwiedzałem prawie codziennie rano już od 6 roku życia. Kupowałem tam jeszcze ciepły, pyszny biały chleb - na szczęście era krojonych chlebów nastała po okresie mojego wczesnego dzieciństwa. Kilka dobrych lat później pokłóciłem sie z białym chlebem, pszenicą i glutenem. Ale, że radykalizm żywieniowy żle wpływa na urodę ( nowa autorska teoria żywieniowa :)) pozwalam sobię od czasu do czasu na coś smacznie pszennego. Zwykle są to ciastka, croissanty kupione gdzieś w kawiarnii, gdzie mniej więcej wiem kto i z czego robi te przysmaki. Postanowiłem jednak wczoraj pójść o krok dalej - jeżeli już decyduję się raz na jakis czas na coś pszennego niech będzie to mojego autorstwa - świadomość skałdników jakoś umniejsza rozmiar tego występku. Zdobyłem więc wszystkie możliwe eko składniki ( nie przesadzajmy, macie moje pozwolenie na zwykłe drożdże:) i przystąpiłem do dzieła. Oczywiście - with a little help......
Bagietka francuska ( przepis na 2 duże bagietki):
Rozczyn: 400g mąki pszennej typ 550 przesiewamy. Wlewamy do niej wymieszane 400ml letniej wody z łyzeczką miodu i soli. Mieszamy do uzyskania gładkiej konsystencji i pozostawiamy na noc w ciepły pomieszczeniu pod przykryciem.
Ciasto: Przesiewamy 600g mąki pszennej typ 550, dolewamy do niej rozczyn, jedną łyżkę oleju słonecznikowego oraz 40g drożdzy rozpuszczonych w 3/4 kubka letniej wody. Mieszamy ciasto, ugniatamy kulę i zostawiamy ją na godzinę pod przkryciem.
Formowanie bagietki: Kiedy ciasto juz wyrośnie znowu je ugniatamy i kroimy kulę na pół. Z każdego kawałka formujemy bagietki długośći ok. 30cm i układamy na wysmarowanej masłem blasze. Przed włożeniem do piekarnika nagrzanego do 240 stopni, skarapiamy je letnią wodą i nacinamy na ukos co 5 cm (jak kiełbaskę na ognisku :). Wkładamy do piekarnika, zmniejszamy do 225 stopni i pieczemy ok. 35min. Przed końcem czasu ponownie skarapiamy odrobiną letniej wody.
P.s przepis nie dla leniuchów :) żeby miec je gotowe na 8 trzeba wstać po 6 rano ale naprawdę warto zrobić sobię w domu od czasu do czasu klimat piekarniano-kawiarniowy, szczególnie w lecie. Pięknie pachnie i jescze lepiej smakuje.
CZWARTEK, 11 SIERPNIA 2011
Pilaw
Przyznam, że zanim urodzili się nasi synkowie, ugotowanie tego dania zajmowało mi chyba ze trzy godziny. Teraz robię to dwa razy szybciej zaczynając po 6 rano o 7:40 obiad na dwa dni jest gotowy. Pilaw z fasola adzuki to potrawa ze wszechmiar doskonała. Jest super pożywna, dodaję energii, po zjedzeniu długo nie opuszcza nas poczucie najedzenia a do tego smakowała wszystkim moim znajomym, których częstowałem - nawet tym najbardziej wybrednym :) W wypadku tej potrawy zwróćcię uwagę aby sładniki, których bedziecie używać były wysokiej jakości bo Pilaw jest wyczulony na różne niedoskonałości - po prostu łatwo wyczuć, że coś jest nie tak, rodzynki za suche albo kwaśne, wodniste pomidory...
Przepis:Fasola adzuki : 200g moczymy w dużej ilości wody przez noc. Rano gotujemy w świeżej wodzie z wakame - algi zapobiegają nieprzyjemnym efektom jedzenia fasoli :)
Sos:Na rozgrzaną na dużej patelnii oliwę z oliwek wrzucamy 1 cieńko pokrojoną cebulę, posiekny ząbek czosnku i łyżeczkę imbiru. Po chwili wrzucamy 4 pokrojone pomidory, łyżeczkę posiekanej pietruszki i dusimy chwilę. Przyprawiamy świeżo ubitym kardamonem, cynamonem, solą, kurkumą i szczyptą cukru trzcinowego. Smażymy 15 min.
Ryż : 200g okragłego ryżu brązowego wsypujemy do 400 ml zimnej wody. Dodajemy liść laurowy i gotujemy 15min na wolnym ogniu. Następnie dodajemy sok z cytryny (troszkę), 2 łyżki orzeszków piniowych, pół szklanki rodzynek, odrobine słodkiej papryki i gotujemy do miekkości na minimalnym ogniu pod przykryciem.
Gotowy ryż z fasolą mieszamy razem i dolewamy sos. Pozostawiamy na ogniu na 20 minut. Podajemy posypane świeżą pietruszką.
CZWARTEK, 11 SIERPNIA 2011
La pasta per bambini
Dzieci do stołu, dziś makaron!! Makaron dla wszystkich dzieci bo ryżowy z kozim serkiem więc wszyscy uczuleni i nie uczuleni na gluten lub laktozę do misek. Makaron ryżowy to jeden z bardziej ulubionych przysmaków Julka i Stasia ale najbardziej im smakuje kiedy dorośli jedzą razem z nimi więc właściwie Pasta per bambini jest równie ciekawą propozycją dla tych trochę większych.
Przepis :
bezglutenowy makaron ryżowy bio (polecam firmy Naturata - rodzaj Jiangsu)
oliwa z oliwek
pomidory eko
twarożek/serek kozi
sól
bazylia świeża
Makaron gotujemy około 15 min. aż bedzie bardzo miękki. Osobno w garnuszku lub na patelnii dusimy drobno pokrojone pomidory (jest sezon!!) z odrobina soli. Mieszamy makaron z duszonymi pomidorami i dodajemy oliwe z oliwek, twarożek kozi a na koniec bazylie. Dzieci to uwielbiają!!
ŚRODA, 10 SIERPNIA 2011
Pomysł na śniadanie
Jeżeli już doceniliście wszystkie plusy jakie wynikają z jedzenia kaszy jaglanej (do czego usilnie Was nakłaniam chyba od trzeciego posta :) to dla odmiany możecie spróbować tego - proste i pożywne:
(porcja dla 1 osoby)
1 jajko
kasza jaglana
pietruszka/ kolendra świeża
sól
imbir korzeń
papryka słodka
masło
Jajko gotujemy na miękko. Kaszę gotujemy (200ml wody/50g kaszy) z dodatkiem imbiru do miękkości. Przyprawiamy solą i resztą w.w składników. Formujemy kopiec, posypujemy płatkami masła i układamy na jego środku jajko.
PONIEDZIAŁEK, 11 LIPCA 2011
Baw się jedzeniem
Na przekór wszystkim poprawnym rodzicom Jomafelo mówi: baw się jedzeniem. A po zabawie zjedz swoje zabawki. Dzisiaj placki ziemniaczane dla początkujących:
1kg ziemniaków eko ( mogą być młode, jest sezon)sólpieprzjajko od kury z podwórkaolej z ryżu
Ziemniaki scieramy na najgrubszych "oczkach" tarki, wbijamy jajko, pieprzymy, solimy i mieszamy wszystko. O, i wszystko, wrzucamy na patelnie w formie abstarkcyjnych plam. Smażymy na mocnym ogniu na oleju z ryżu najlepiej bo osiąga najwyższe temperatury i nic nie przywiera. Super. Można dodać ogórki, serek kozi z curry, pomidory i właściwie co Wam tylko będzie pasowało. Placek to wdzięczny materiał na cos pysznego :) Autorem zdjęć do tej sesji jest moja ukochana, której z tego miejsca dziękuje za szaloną i rozbawiającą inwencję twórczą.
WTOREK, 7 CZERWCA 2011
Jajecznica z rukolą
Gdyby jeszcze kilka lat temu ktoś kazałby mi to zjeść powiedziałym : sam to zrób :) . Teraz jajecznica nieodłącznie kojarzy mi się z zapachem ziół. Przepis na moją ulubioną wersję tego prostego i starego jak świat śniadania:3 eko jajaimbir kolendra (mielona)sól pieprzrukolapietruszka (nać)
Do jajecznicy od jakiegoś czasu nie używam masła ze względu na nowo nabyta eko patelnię, która nie wymaga używania masła przy robieniu jajecznicy. Podobno smażenie na maśle zdrowe nie jest....Na rozgrzaną patelnię wrzucamy drobno pokrojony imbir(troszkę) i podsmażamy chwilę. Wbijamy jaja, dodajemy pietruszkę, posypujemy pieprzem, kolendrą i solą. Na koniec dodajemy rukolę i czekamy aż się wszystko lekko zetnie. I wszystko
PIĄTEK, 2 WRZEŚNIA 2011
Chleb żytni na zakwasie : Finał
Po kilku próbach z zakwasem nareszcie udało mi się zrobić ekologiczny stuprocentowo żytni chleb. Zamieszczam zdjęcia i przepis. I chyba kończę z kupnym chlebem :) Goraco polecam. Koszt wielkiego (22x24cm)bochenka chleba którego składników jesteśmy pewni na 1000% 7zł 60gr
Zakwas : 200g maki przesiać i wymieszać z łyżką miodu i zmielonymi przyprawami : kolendrą, nasionami kopru oraz kminek. Następnie dolewamy stopniowo szklankę ciepłej wody i mieszamy do uzyskania jednolitej masy. Odstawiamy, posypujemy mąką z wierzchu czekamy 3 dni. Zakwas mieszałem 2 razy dziennie, rano i wieczorem. Po każdym mieszaniu posypujcie odrobiną maki żeby nie było kożucha.
Ciasto chlebowe: 1 kg mąki żytniej razowej (używałem Babalskich i Symbio) przesiać (odłożyc trochę na wyrabianie ok. 200g). Uformować górkę, zrobić w niej wgłębienie i wlać tam 300ml zakwasu oraz 3 szklanki ciepłej wody wymieszanej z 1,5 łyżki miodu i 3ł yżeczkami soli. Posypać maka i wymieszać. odstawiamy na 20 min. Po czasie wyrabiamy ciasto (min 10min.) z reszta mąki i tu możemy dodać różne pestki dyni, słonecznika... Ciaso wkładamy do wysmarowanych masłem i posypanych maką brytfanek ( moja miała wymiary 22x24 i sprawdziła sie idealnie) i pozostawiamy na 20 min. Pieczemy 60 min w ngrzanym do 200 stopni piekarniku. Na koniec pieczenia smarujemy wodą.
PIĄTEK, 19 SIERPNIA 2011
Zapach dzieciństwa
W piekarnii..
Po wyjściu z pieca
Na stole
Chleb domowy, zioła z własnej uprawy (poprzedni post) , kozi serek, pomidorek i masło.
Wrócił do mnie wczoraj zapach z dziećiństwa. Zapach małych, rozsianych po uliczkach dzielnicy Kazimierz piekarnii, które odwiedzałem prawie codziennie rano już od 6 roku życia. Kupowałem tam jeszcze ciepły, pyszny biały chleb - na szczęście era krojonych chlebów nastała po okresie mojego wczesnego dzieciństwa. Kilka dobrych lat później pokłóciłem sie z białym chlebem, pszenicą i glutenem. Ale, że radykalizm żywieniowy żle wpływa na urodę ( nowa autorska teoria żywieniowa :)) pozwalam sobię od czasu do czasu na coś smacznie pszennego. Zwykle są to ciastka, croissanty kupione gdzieś w kawiarnii, gdzie mniej więcej wiem kto i z czego robi te przysmaki. Postanowiłem jednak wczoraj pójść o krok dalej - jeżeli już decyduję się raz na jakis czas na coś pszennego niech będzie to mojego autorstwa - świadomość skałdników jakoś umniejsza rozmiar tego występku. Zdobyłem więc wszystkie możliwe eko składniki ( nie przesadzajmy, macie moje pozwolenie na zwykłe drożdże:) i przystąpiłem do dzieła. Oczywiście - with a little help......
Bagietka francuska ( przepis na 2 duże bagietki):
Rozczyn: 400g mąki pszennej typ 550 przesiewamy. Wlewamy do niej wymieszane 400ml letniej wody z łyzeczką miodu i soli. Mieszamy do uzyskania gładkiej konsystencji i pozostawiamy na noc w ciepły pomieszczeniu pod przykryciem.
Ciasto: Przesiewamy 600g mąki pszennej typ 550, dolewamy do niej rozczyn, jedną łyżkę oleju słonecznikowego oraz 40g drożdzy rozpuszczonych w 3/4 kubka letniej wody. Mieszamy ciasto, ugniatamy kulę i zostawiamy ją na godzinę pod przkryciem.
Formowanie bagietki: Kiedy ciasto juz wyrośnie znowu je ugniatamy i kroimy kulę na pół. Z każdego kawałka formujemy bagietki długośći ok. 30cm i układamy na wysmarowanej masłem blasze. Przed włożeniem do piekarnika nagrzanego do 240 stopni, skarapiamy je letnią wodą i nacinamy na ukos co 5 cm (jak kiełbaskę na ognisku :). Wkładamy do piekarnika, zmniejszamy do 225 stopni i pieczemy ok. 35min. Przed końcem czasu ponownie skarapiamy odrobiną letniej wody.
P.s przepis nie dla leniuchów :) żeby miec je gotowe na 8 trzeba wstać po 6 rano ale naprawdę warto zrobić sobię w domu od czasu do czasu klimat piekarniano-kawiarniowy, szczególnie w lecie. Pięknie pachnie i jescze lepiej smakuje.
CZWARTEK, 11 SIERPNIA 2011
Pilaw
Przyznam, że zanim urodzili się nasi synkowie, ugotowanie tego dania zajmowało mi chyba ze trzy godziny. Teraz robię to dwa razy szybciej zaczynając po 6 rano o 7:40 obiad na dwa dni jest gotowy. Pilaw z fasola adzuki to potrawa ze wszechmiar doskonała. Jest super pożywna, dodaję energii, po zjedzeniu długo nie opuszcza nas poczucie najedzenia a do tego smakowała wszystkim moim znajomym, których częstowałem - nawet tym najbardziej wybrednym :) W wypadku tej potrawy zwróćcię uwagę aby sładniki, których bedziecie używać były wysokiej jakości bo Pilaw jest wyczulony na różne niedoskonałości - po prostu łatwo wyczuć, że coś jest nie tak, rodzynki za suche albo kwaśne, wodniste pomidory...
Przepis:Fasola adzuki : 200g moczymy w dużej ilości wody przez noc. Rano gotujemy w świeżej wodzie z wakame - algi zapobiegają nieprzyjemnym efektom jedzenia fasoli :)
Sos:Na rozgrzaną na dużej patelnii oliwę z oliwek wrzucamy 1 cieńko pokrojoną cebulę, posiekny ząbek czosnku i łyżeczkę imbiru. Po chwili wrzucamy 4 pokrojone pomidory, łyżeczkę posiekanej pietruszki i dusimy chwilę. Przyprawiamy świeżo ubitym kardamonem, cynamonem, solą, kurkumą i szczyptą cukru trzcinowego. Smażymy 15 min.
Ryż : 200g okragłego ryżu brązowego wsypujemy do 400 ml zimnej wody. Dodajemy liść laurowy i gotujemy 15min na wolnym ogniu. Następnie dodajemy sok z cytryny (troszkę), 2 łyżki orzeszków piniowych, pół szklanki rodzynek, odrobine słodkiej papryki i gotujemy do miekkości na minimalnym ogniu pod przykryciem.
Gotowy ryż z fasolą mieszamy razem i dolewamy sos. Pozostawiamy na ogniu na 20 minut. Podajemy posypane świeżą pietruszką.
CZWARTEK, 11 SIERPNIA 2011
La pasta per bambini
Dzieci do stołu, dziś makaron!! Makaron dla wszystkich dzieci bo ryżowy z kozim serkiem więc wszyscy uczuleni i nie uczuleni na gluten lub laktozę do misek. Makaron ryżowy to jeden z bardziej ulubionych przysmaków Julka i Stasia ale najbardziej im smakuje kiedy dorośli jedzą razem z nimi więc właściwie Pasta per bambini jest równie ciekawą propozycją dla tych trochę większych.
Przepis :
bezglutenowy makaron ryżowy bio (polecam firmy Naturata - rodzaj Jiangsu)
oliwa z oliwek
pomidory eko
twarożek/serek kozi
sól
bazylia świeża
Makaron gotujemy około 15 min. aż bedzie bardzo miękki. Osobno w garnuszku lub na patelnii dusimy drobno pokrojone pomidory (jest sezon!!) z odrobina soli. Mieszamy makaron z duszonymi pomidorami i dodajemy oliwe z oliwek, twarożek kozi a na koniec bazylie. Dzieci to uwielbiają!!
PIĄTEK, 2 WRZEŚNIA 2011
Chleb żytni na zakwasie : Finał
Po kilku próbach z zakwasem nareszcie udało mi się zrobić ekologiczny stuprocentowo żytni chleb. Zamieszczam zdjęcia i przepis. I chyba kończę z kupnym chlebem :) Goraco polecam. Koszt wielkiego (22x24cm)bochenka chleba którego składników jesteśmy pewni na 1000% 7zł 60gr
Zakwas : 200g maki przesiać i wymieszać z łyżką miodu i zmielonymi przyprawami : kolendrą, nasionami kopru oraz kminek. Następnie dolewamy stopniowo szklankę ciepłej wody i mieszamy do uzyskania jednolitej masy. Odstawiamy, posypujemy mąką z wierzchu czekamy 3 dni. Zakwas mieszałem 2 razy dziennie, rano i wieczorem. Po każdym mieszaniu posypujcie odrobiną maki żeby nie było kożucha.
Ciasto chlebowe: 1 kg mąki żytniej razowej (używałem Babalskich i Symbio) przesiać (odłożyc trochę na wyrabianie ok. 200g). Uformować górkę, zrobić w niej wgłębienie i wlać tam 300ml zakwasu oraz 3 szklanki ciepłej wody wymieszanej z 1,5 łyżki miodu i 3ł yżeczkami soli. Posypać maka i wymieszać. odstawiamy na 20 min. Po czasie wyrabiamy ciasto (min 10min.) z reszta mąki i tu możemy dodać różne pestki dyni, słonecznika... Ciaso wkładamy do wysmarowanych masłem i posypanych maką brytfanek ( moja miała wymiary 22x24 i sprawdziła sie idealnie) i pozostawiamy na 20 min. Pieczemy 60 min w ngrzanym do 200 stopni piekarniku. Na koniec pieczenia smarujemy wodą.
PIĄTEK, 19 SIERPNIA 2011
Zapach dzieciństwa
W piekarnii..
Po wyjściu z pieca
Na stole
Chleb domowy, zioła z własnej uprawy (poprzedni post) , kozi serek, pomidorek i masło.
Wrócił do mnie wczoraj zapach z dziećiństwa. Zapach małych, rozsianych po uliczkach dzielnicy Kazimierz piekarnii, które odwiedzałem prawie codziennie rano już od 6 roku życia. Kupowałem tam jeszcze ciepły, pyszny biały chleb - na szczęście era krojonych chlebów nastała po okresie mojego wczesnego dzieciństwa. Kilka dobrych lat później pokłóciłem sie z białym chlebem, pszenicą i glutenem. Ale, że radykalizm żywieniowy żle wpływa na urodę ( nowa autorska teoria żywieniowa :)) pozwalam sobię od czasu do czasu na coś smacznie pszennego. Zwykle są to ciastka, croissanty kupione gdzieś w kawiarnii, gdzie mniej więcej wiem kto i z czego robi te przysmaki. Postanowiłem jednak wczoraj pójść o krok dalej - jeżeli już decyduję się raz na jakis czas na coś pszennego niech będzie to mojego autorstwa - świadomość skałdników jakoś umniejsza rozmiar tego występku. Zdobyłem więc wszystkie możliwe eko składniki ( nie przesadzajmy, macie moje pozwolenie na zwykłe drożdże:) i przystąpiłem do dzieła. Oczywiście - with a little help......
Bagietka francuska ( przepis na 2 duże bagietki):
Rozczyn: 400g mąki pszennej typ 550 przesiewamy. Wlewamy do niej wymieszane 400ml letniej wody z łyzeczką miodu i soli. Mieszamy do uzyskania gładkiej konsystencji i pozostawiamy na noc w ciepły pomieszczeniu pod przykryciem.
Ciasto: Przesiewamy 600g mąki pszennej typ 550, dolewamy do niej rozczyn, jedną łyżkę oleju słonecznikowego oraz 40g drożdzy rozpuszczonych w 3/4 kubka letniej wody. Mieszamy ciasto, ugniatamy kulę i zostawiamy ją na godzinę pod przkryciem.
Formowanie bagietki: Kiedy ciasto juz wyrośnie znowu je ugniatamy i kroimy kulę na pół. Z każdego kawałka formujemy bagietki długośći ok. 30cm i układamy na wysmarowanej masłem blasze. Przed włożeniem do piekarnika nagrzanego do 240 stopni, skarapiamy je letnią wodą i nacinamy na ukos co 5 cm (jak kiełbaskę na ognisku :). Wkładamy do piekarnika, zmniejszamy do 225 stopni i pieczemy ok. 35min. Przed końcem czasu ponownie skarapiamy odrobiną letniej wody.
P.s przepis nie dla leniuchów :) żeby miec je gotowe na 8 trzeba wstać po 6 rano ale naprawdę warto zrobić sobię w domu od czasu do czasu klimat piekarniano-kawiarniowy, szczególnie w lecie. Pięknie pachnie i jescze lepiej smakuje.
PIĄTEK, 2 WRZEŚNIA 2011
Chleb żytni na zakwasie : Finał
Po kilku próbach z zakwasem nareszcie udało mi się zrobić ekologiczny stuprocentowo żytni chleb. Zamieszczam zdjęcia i przepis. I chyba kończę z kupnym chlebem :) Goraco polecam. Koszt wielkiego (22x24cm)bochenka chleba którego składników jesteśmy pewni na 1000% 7zł 60gr
Zakwas : 200g maki przesiać i wymieszać z łyżką miodu i zmielonymi przyprawami : kolendrą, nasionami kopru oraz kminek. Następnie dolewamy stopniowo szklankę ciepłej wody i mieszamy do uzyskania jednolitej masy. Odstawiamy, posypujemy mąką z wierzchu czekamy 3 dni. Zakwas mieszałem 2 razy dziennie, rano i wieczorem. Po każdym mieszaniu posypujcie odrobiną maki żeby nie było kożucha.
Ciasto chlebowe: 1 kg mąki żytniej razowej (używałem Babalskich i Symbio) przesiać (odłożyc trochę na wyrabianie ok. 200g). Uformować górkę, zrobić w niej wgłębienie i wlać tam 300ml zakwasu oraz 3 szklanki ciepłej wody wymieszanej z 1,5 łyżki miodu i 3ł yżeczkami soli. Posypać maka i wymieszać. odstawiamy na 20 min. Po czasie wyrabiamy ciasto (min 10min.) z reszta mąki i tu możemy dodać różne pestki dyni, słonecznika... Ciaso wkładamy do wysmarowanych masłem i posypanych maką brytfanek ( moja miała wymiary 22x24 i sprawdziła sie idealnie) i pozostawiamy na 20 min. Pieczemy 60 min w ngrzanym do 200 stopni piekarniku. Na koniec pieczenia smarujemy wodą.
Zapach dzieciństwa
W piekarnii..
Po wyjściu z pieca
Na stole
Chleb domowy, zioła z własnej uprawy (poprzedni post) , kozi serek, pomidorek i masło.
Wrócił do mnie wczoraj zapach z dziećiństwa. Zapach małych, rozsianych po uliczkach dzielnicy Kazimierz piekarnii, które odwiedzałem prawie codziennie rano już od 6 roku życia. Kupowałem tam jeszcze ciepły, pyszny biały chleb - na szczęście era krojonych chlebów nastała po okresie mojego wczesnego dzieciństwa. Kilka dobrych lat później pokłóciłem sie z białym chlebem, pszenicą i glutenem. Ale, że radykalizm żywieniowy żle wpływa na urodę ( nowa autorska teoria żywieniowa :)) pozwalam sobię od czasu do czasu na coś smacznie pszennego. Zwykle są to ciastka, croissanty kupione gdzieś w kawiarnii, gdzie mniej więcej wiem kto i z czego robi te przysmaki. Postanowiłem jednak wczoraj pójść o krok dalej - jeżeli już decyduję się raz na jakis czas na coś pszennego niech będzie to mojego autorstwa - świadomość skałdników jakoś umniejsza rozmiar tego występku. Zdobyłem więc wszystkie możliwe eko składniki ( nie przesadzajmy, macie moje pozwolenie na zwykłe drożdże:) i przystąpiłem do dzieła. Oczywiście - with a little help......
Bagietka francuska ( przepis na 2 duże bagietki):
Rozczyn: 400g mąki pszennej typ 550 przesiewamy. Wlewamy do niej wymieszane 400ml letniej wody z łyzeczką miodu i soli. Mieszamy do uzyskania gładkiej konsystencji i pozostawiamy na noc w ciepły pomieszczeniu pod przykryciem.
Ciasto: Przesiewamy 600g mąki pszennej typ 550, dolewamy do niej rozczyn, jedną łyżkę oleju słonecznikowego oraz 40g drożdzy rozpuszczonych w 3/4 kubka letniej wody. Mieszamy ciasto, ugniatamy kulę i zostawiamy ją na godzinę pod przkryciem.
Formowanie bagietki: Kiedy ciasto juz wyrośnie znowu je ugniatamy i kroimy kulę na pół. Z każdego kawałka formujemy bagietki długośći ok. 30cm i układamy na wysmarowanej masłem blasze. Przed włożeniem do piekarnika nagrzanego do 240 stopni, skarapiamy je letnią wodą i nacinamy na ukos co 5 cm (jak kiełbaskę na ognisku :). Wkładamy do piekarnika, zmniejszamy do 225 stopni i pieczemy ok. 35min. Przed końcem czasu ponownie skarapiamy odrobiną letniej wody.
P.s przepis nie dla leniuchów :) żeby miec je gotowe na 8 trzeba wstać po 6 rano ale naprawdę warto zrobić sobię w domu od czasu do czasu klimat piekarniano-kawiarniowy, szczególnie w lecie. Pięknie pachnie i jescze lepiej smakuje.
CZWARTEK, 11 SIERPNIA 2011
Pilaw
Przyznam, że zanim urodzili się nasi synkowie, ugotowanie tego dania zajmowało mi chyba ze trzy godziny. Teraz robię to dwa razy szybciej zaczynając po 6 rano o 7:40 obiad na dwa dni jest gotowy. Pilaw z fasola adzuki to potrawa ze wszechmiar doskonała. Jest super pożywna, dodaję energii, po zjedzeniu długo nie opuszcza nas poczucie najedzenia a do tego smakowała wszystkim moim znajomym, których częstowałem - nawet tym najbardziej wybrednym :) W wypadku tej potrawy zwróćcię uwagę aby sładniki, których bedziecie używać były wysokiej jakości bo Pilaw jest wyczulony na różne niedoskonałości - po prostu łatwo wyczuć, że coś jest nie tak, rodzynki za suche albo kwaśne, wodniste pomidory...
Przepis:
Fasola adzuki : 200g moczymy w dużej ilości wody przez noc. Rano gotujemy w świeżej wodzie z wakame - algi zapobiegają nieprzyjemnym efektom jedzenia fasoli :)
Sos:
Na rozgrzaną na dużej patelnii oliwę z oliwek wrzucamy 1 cieńko pokrojoną cebulę, posiekny ząbek czosnku i łyżeczkę imbiru. Po chwili wrzucamy 4 pokrojone pomidory, łyżeczkę posiekanej pietruszki i dusimy chwilę. Przyprawiamy świeżo ubitym kardamonem, cynamonem, solą, kurkumą i szczyptą cukru trzcinowego. Smażymy 15 min.
Ryż : 200g okragłego ryżu brązowego wsypujemy do 400 ml zimnej wody. Dodajemy liść laurowy i gotujemy 15min na wolnym ogniu. Następnie dodajemy sok z cytryny (troszkę), 2 łyżki orzeszków piniowych, pół szklanki rodzynek, odrobine słodkiej papryki i gotujemy do miekkości na minimalnym ogniu pod przykryciem.
Gotowy ryż z fasolą mieszamy razem i dolewamy sos. Pozostawiamy na ogniu na 20 minut.
Podajemy posypane świeżą pietruszką.
La pasta per bambini
Przepis :
bezglutenowy makaron ryżowy bio (polecam firmy Naturata - rodzaj Jiangsu)
oliwa z oliwek
pomidory eko
twarożek/serek kozi
sól
bazylia świeża
Makaron gotujemy około 15 min. aż bedzie bardzo miękki. Osobno w garnuszku lub na patelnii dusimy drobno pokrojone pomidory (jest sezon!!) z odrobina soli. Mieszamy makaron z duszonymi pomidorami i dodajemy oliwe z oliwek, twarożek kozi a na koniec bazylie. Dzieci to uwielbiają!!
ŚRODA, 10 SIERPNIA 2011
Pomysł na śniadanie
Jeżeli już doceniliście wszystkie plusy jakie wynikają z jedzenia kaszy jaglanej (do czego usilnie Was nakłaniam chyba od trzeciego posta :) to dla odmiany możecie spróbować tego - proste i pożywne:
(porcja dla 1 osoby)
1 jajko
kasza jaglana
pietruszka/ kolendra świeża
sól
imbir korzeń
papryka słodka
masło
Jajko gotujemy na miękko. Kaszę gotujemy (200ml wody/50g kaszy) z dodatkiem imbiru do miękkości. Przyprawiamy solą i resztą w.w składników. Formujemy kopiec, posypujemy płatkami masła i układamy na jego środku jajko.
Pomysł na śniadanie
Jeżeli już doceniliście wszystkie plusy jakie wynikają z jedzenia kaszy jaglanej (do czego usilnie Was nakłaniam chyba od trzeciego posta :) to dla odmiany możecie spróbować tego - proste i pożywne:
(porcja dla 1 osoby)
1 jajko
kasza jaglana
pietruszka/ kolendra świeża
sól
imbir korzeń
papryka słodka
masło
Jajko gotujemy na miękko. Kaszę gotujemy (200ml wody/50g kaszy) z dodatkiem imbiru do miękkości. Przyprawiamy solą i resztą w.w składników. Formujemy kopiec, posypujemy płatkami masła i układamy na jego środku jajko.
PONIEDZIAŁEK, 11 LIPCA 2011
Baw się jedzeniem
Na przekór wszystkim poprawnym rodzicom Jomafelo mówi: baw się jedzeniem. A po zabawie zjedz swoje zabawki. Dzisiaj placki ziemniaczane dla początkujących:
1kg ziemniaków eko ( mogą być młode, jest sezon)
sól
pieprz
jajko od kury z podwórka
olej z ryżu
Ziemniaki scieramy na najgrubszych "oczkach" tarki, wbijamy jajko, pieprzymy, solimy i mieszamy wszystko. O, i wszystko, wrzucamy na patelnie w formie abstarkcyjnych plam. Smażymy na mocnym ogniu na oleju z ryżu najlepiej bo osiąga najwyższe temperatury i nic nie przywiera. Super. Można dodać ogórki, serek kozi z curry, pomidory i właściwie co Wam tylko będzie pasowało. Placek to wdzięczny materiał na cos pysznego :) Autorem zdjęć do tej sesji jest moja ukochana, której z tego miejsca dziękuje za szaloną i rozbawiającą inwencję twórczą.
Jajecznica z rukolą
Gdyby jeszcze kilka lat temu ktoś kazałby mi to zjeść powiedziałym : sam to zrób :) . Teraz jajecznica nieodłącznie kojarzy mi się z zapachem ziół. Przepis na moją ulubioną wersję tego prostego i starego jak świat śniadania:
3 eko jaja
imbir
kolendra (mielona)
sól
pieprz
rukola
pietruszka (nać)
Do jajecznicy od jakiegoś czasu nie używam masła ze względu na nowo nabyta eko patelnię, która nie wymaga używania masła przy robieniu jajecznicy. Podobno smażenie na maśle zdrowe nie jest....
Na rozgrzaną patelnię wrzucamy drobno pokrojony imbir(troszkę) i podsmażamy chwilę. Wbijamy jaja, dodajemy pietruszkę, posypujemy pieprzem, kolendrą i solą. Na koniec dodajemy rukolę i czekamy aż się wszystko lekko zetnie. I wszystko
ŚRODA, 25 MAJA 2011
Piknik
![]() |
Zapiekanka z kaszy jaglanej z migdałami |
Gotowi do startu.. |
Start |
Zrobiłem ostatnio zapiekankę z kaszy jaglanej. Przyrządzenie zapiekanki ma jedna dużą zaletę : robisz ją rano i posiłki na resztę dnia masz z głowy. Można ją podać na śniadanie, zabrać na spacer, podać na obiad z dodatkiem świeżo duszonych owoców a na kolacje kasza jaglana to nic lepszego dla dzieci - jest lekkostrawna i sycąca. Przepis jest prosty (jak zwykle polecam użycie eko składników):
300g kaszy jaglanej
laska wanilii
laska cynamonu
75g masła
rodzynki
miód
3 jajka
migdały
Kasze gotujemy 25min na wolnym ogniu z laską wanilii i cynamonu. W tym czasie rozcieramy 3 żółtka z łyżką miodu i masłem a w osobnym naczyniu ubijamy pianę z białek. Do ugotowanej kaszy (wyjmujemy laski cynamonu i wanilii) dodajemy roztarte masło, rodzynki i pianę z białek. Przekładamy do formy i posypujemy siekanymi migdałami. Pieczemy ok.40min w średniej temperaturze. Smakuje świetnie z powidłami śliwkowymi jak ktoś lubi:)
Aromat poranka
Gdzieś około 6:30 rano bedąc na nogach od ponad godziny naszła mnie ochota na jabłko z piekarnika. Pomysł okazał się trafiony. Zapach jakim wypełniła się kuchnia zaciekawił na tyle niespokojnych Julka i Stasia, że można było usiąść na kilka minut. Jabłko zjedliśmy razem, ze smakiem a z min moich dzieci wyczytałem: tato, jutro to samo. Przepis? Wycinam gniazdo eko jabłka i wypełniam musem sezamowym .Wstawiam do piekarnika na 30min średniej temperatury. Wszystko. Bardzo smaczne i sycące latem na śniadanie.
PIĄTEK, 6 MAJA 2011
Kasza jaglana z owocami
Poświęcam kaszy jaglanej kolejny post, ponieważ często na niej "pracuje" w kuchni. Jest doskonała dla dzieci bo nie zawiera glutenu więc każde dziecko może ją spożywać, jest też bardzo odżywcza i w sam raz jako delikatny posiłek na dobry sen. Na pytanie, dlaczego kasza sama w sobie jest mało smaczna odpowiadam, że kasze jaglaną trzeba umieć ugryźć. I to jest kolejny przepis, który przybliża mnie za każdym razem do szafki w której trzymam proso. Maluchy, ponieważ nie jestem zwolennikiem rozbudowanego na 5 stron menu dziecięcego, wsuwają od dawna to śniadanie i za każdym razem są zadowolone. Tym razem dodaje upolowane na miescie pierwsze organiczne truskawki. Pyszne!
A oto przepis ( dla dwojga):
100g kaszy jaglanej bio
2 słodkie jabłka eko
masło eko
tahini ( mus sezamowy - cenne źródło białka lepiej przyswajalnego od tego krowiego)
opcjonalnie truskawki, morele, rodzynki
Opłukaną kaszę wsypujemy do 400ml wrzątku i gotujemy 25min. na małym ogniu. Do garnka z rozpuszczoną kostką masła wrzucamy ugotowana kaszę, troche tahini, i pokrojone w kostke jabłka. Dusimy chwile i podajemy. Dla najmniejszych polecam zmielić blenderem całość na papkę.
Organiczne kuleczki kokosowe
Święta bez słodyczy? Nawet profesjonalni dietetycy odpuszczają swoim podopiecznym na okres świąt rygorystyczne " nie" dla słodyczy. Tak więc jeżeli już słodkie to najlepiej własnej roboty i z najlepszych składników a ponieważ postanowiłem odpuścić sobie stresowe modlenie się do sernika aby tylko wyrósł postawiłem na sprawdzony przepis na pyszne niczym nie słodzone kuleczki kokosowe. Przepis:
100g fig, moreli, rodzynek bio
100g płatków owsianych bio
100g migdałów ciętych bio
1 cytryna bio
cynamon bio
kakao raw
wiórki kokosowe bio
Bakalie tniemy drobno, dodajemy posiekane migdały, cynamon, płatki owsiane. Następnie wlewamy troszkę wody, sok i skórkę z cytryny a na koniec dosypujemy odrobinę kakao. Zagniatamy na ciasto, formujemy kuleczki i obtaczamy w kokosie. Pycha i dodatkowo bardzo szybko zaspakaja apetyt na słodkie!
WTOREK, 19 KWIETNIA 2011
Dzieci lubią słodkie..
Małe dzieci znoszą jedzenie różnie. Czasami miska "znika" w małych brzuszkach a czasami trafia na ścianę jako kolejna domowa dekoracja. Jedno jest pewne : słodki ryż z jabłkami w cynamonie polany syropem klonowymnigdy nie zastapi obrazu na ścianie. Moi chłopcy po prostu to uwielbiają! Jeżeli zatem akceptujecie kolor ścian w Waszych domach nie zmieniajcie go i spróbujcie podać Waszym maluchom to śniadanie a na pewno posiłek ten trafi tam gdzie trzeba - do brzuszka. Oto przepis Jomafelo:
100g ugotowanego słodkiego ryżu (mochi) bio
2 eko jabłka
syrop klonowy ( lub słodowy jęczmienny)
sok z eko cytryny
cynamon bio
tahini lub mus migdałowy
sok jabłkowy bio
Trochę soku jabłkowego podgrzewamy i wrzucamy drobno pokrojone jabłka. Posypujemy cynamonem i gotujemy chwilę. Nastepnie dorzucamy ugotowany ryż. Dodajemy odrobinę soku z cytryny, łyżeczkę tahini i syrop. Mieszamy i zostawiamy chwilę na małym ogniu. Dle efektu polecam danie polać syropem klonowym. Mali esteci napewno to docenią :)
Oh halloumi....
Nic dodać nic ująć. Halloumi z patelni po prostu jest pyszny i zawsze doskonale smakuje. Dzisiaj w wersji koziej choć jak wyczytałem później była to mieszanka sera koziego z owczym. Tak czy inaczej, cudo. Jomafelo to smakuje! Dla tych którzy jeszcze nie mieli przyjemności przepis: kupujemy ser halloumi, kroimy w plastry, wrzucamy na suchą patelnie i wszystko. Uważajcie żeby go nadmiernie nie przypalić.
SOBOTA, 2 KWIETNIA 2011
Made in China
Szczerze mówiąc z żadnego innego śniadania jakie przyszło mi wielokrotnie przyrządzać nie byłem tak zadowolony jak z tego. Kasza jaglana z figami i prażonymi orzechami nerkowca przyrządzona według chińskiej kuchni Pięciu Przemian jest super prosta i szybka w przyrządzeniu a końcowy efekt uwierzcie robi wrażenie. A oto przepis dla dwóch osób :
Jeżeli chcecie być super wtajemniczeni w tajniki 5ciu Przemian dodawajcie składniki co 2 minuty
100g kasza jaglana bio
80g figi bio
orzechy nerkowca bio
masło eko
imbir mielony
cynamon
sól
sok z cytryny bio
słodka papryka
Jeżeli chcecie być super wtajemniczeni w tajniki 5ciu Przemian dodawajcie składniki co 2 minuty
100g kasza jaglana bio
80g figi bio
orzechy nerkowca bio
masło eko
imbir mielony
cynamon
sól
sok z cytryny bio
słodka papryka
Dodajemy drobno pokrojone figi, łyżeczkę masła i przyprawy w kolejności: cynamon, imbir, sól, łyżeczkę soku cytrynowego i łyżeczkę mielonej słodkiej papryki. Gotujcie pod przykryciem ok. 20 minut na malym ogniu.
Po ugotowaniu posypujemy prażonymi orzechami nerkowca bez których zaryzykuję stwierdzenie, że ten przepis by nie istniał.
Gorąco polecam z gorącą kawą :) I love it
NIEDZIELA, 27 MARCA 2011
Niedzielny słoneczny wiosenny poranek. Postanowiłem trochę zaczarować resztę dnia i wróciłem do starego i sprawdzonego przepisu na czekoladową przekąskę, która wprawia w nastrój rozanielenia i rozmarzenia. Przepis jest prosty: 1/2 szklanki orzechów laskowych bio, 1/2 szklanki daktyli bio, 1/4 szklanki kakao raw i szczypta soli. Składniki mieszam w blenderze do uzyskania konsystencji masy po czym zagniatam jak ciasto. Wałkuję i formuję - kulki, kwadraciki, trójkąciki jak wolicie!! Zapakowane w papier ozdobny i przewiązane sznureczkiem robi naprawdę miłe wrażenie jako mały prezent dla ukochanej osoby. Czasami korzystam z pomocy moich dwóch asystentów :)